Rolnictwo w kryzysie
O tym, że sytuacja w rolnictwie jest trudna, mówimy od dawna. Najnowsze wyniki badań koniunktury w polskim rolnictwie opublikowane przez Instytut Rozwoju Gospodarczego Szkoły Głównej Handlowej tylko to potwierdzają. Spadek wskaźników jest bardzo wyraźny, a wielu analityków wskazuje, że tak dużego pogorszenia nie obserwowano nawet od 30 lat.
Dlatego od dawna podkreślamy, że potrzebne są zdecydowane działania. Obecna sytuacja pokazuje jasno, że decydenci muszą wreszcie podjąć konkretne kroki, które ustabilizują rynek i realnie wesprą rolników.
Zatem co uległo największemu spadkowi i jego przyczyny:
a) Spadek opłacalności – rosnące koszty zakupu nawozów, środków ochrony roślin, paliwa i energii coraz częściej przewyższają przychody ze sprzedaży płodów rolnych. W efekcie wiele gospodarstw traci płynność finansową. Z naszych kalkulacji wynika, że w obecnych warunkach jedynie uprawa rzepaku pozwala jeszcze osiągnąć niewielki zysk, natomiast pozostałe kierunki produkcji w wielu przypadkach przynoszą straty. Mocznik zdrożał w ostatnich dniach nawet o 400 zł/t. Ceny innych nawozów także poszybowały w górę. Wzrost cen obserwuje się nie tylko nawozów azotowych, ale także wieloskładnikowych. Na ten moment resort rolnictwa nie planuje dopłat do nawozów, jednak zapewnia, że na bieżąco monitoruje sytuacje.
*Z raportu rynkowego „Tygodnika Poradnika Rolniczego” wynika, że przez ostatnie dni dystrybutorzy sprzedali już tyle nawozów, ile zwykle schodzi o tej porze w całym kwartale. Przyczyną jest drożejący gaz oraz to, że Grupa Azoty wstrzymała na 3 dni zamówienia. U części dystrybutorów pojawiły się braki w ofertach. Inni z kolei wstrzymali publikację nowych cenników i czekają na rozwój sytuacji. (*źródło: www.tygodnik-rolniczy.pl).
Obecnie mocznik kosztuje około 3000 zł/t. Saletra i saletrosan kosztują średnio 2000 zł/t, a RSM 28 kosztuje około 1600 zł/t. Te dane potwierdzają również comiesięczne analizy opłacalności prowadzone przez Wielkopolską Izbę Rolniczą. Zapraszamy do lektury tych wyników, które publikujemy na naszej stronie internetowej www.wir.org.pl, w zakładce kalkulacje.
b) Bardzo niskie ceny skupu – ceny, które rolnicy otrzymują za swoje produkty, w ostatnim czasie wyraźnie spadły. W wielu przypadkach, np. przy ziemniakach, są one na poziomie, który często nie pokrywa nawet kosztów produkcji. Jednocześnie w sklepach ceny dla konsumentów pozostają wysokie. Pokazuje to dużą dysproporcję między tym, ile dostaje rolnik, a ile ostatecznie płaci konsument. Jak podkreślano podczas naszych forów rolniczych udział rolnika w każdej złotówce wydanej na żywność systematycznie spada i dziś wynosi już tylko około 12%. Oznacza to, że większość wartości w całym łańcuchu trafia do przetwórców i sieci handlowych, podczas gdy producent otrzymuje jedynie niewielką część. Jeśli rolnicy mają godziwie zarabiać i utrzymać swoje gospodarstwa, ten udział musi być większy.
c) Import i konkurencja – krajowy rynek jest coraz bardziej destabilizowany przez duży napływ produktów rolnych z zagranicy. Dotyczy to m.in. importu z Ukrainy czy planowanego zwiększenia napływu żywności z krajów Mercosur. Problem polega również na tym, że część tych produktów powstaje w warunkach, które nie podlegają tak restrykcyjnym normom jak te obowiązujące rolników w Unii Europejskiej. W efekcie polscy rolnicy muszą konkurować z tańszą żywnością, wytwarzaną według mniej wymagających standardów, co dodatkowo pogarsza ich sytuację na rynku.
d) Pogorszenia się nastrojów rolników - najbardziej pogorszyła się sytuacja ekonomiczna gospodarstw większych - o powierzchni pow. 50 ha i zajmujących się uprawą roślin innych niż wieloletnie; najmniej – tych gospodarstw małych do 7 ha, a także tych gospodarstw rolnych które zajmują się uprawą roślin wieloletnich oraz chowem i hodowlą zwierząt.
e) Czynniki zewnętrzne – można tu zaliczyć niekorzystne warunki klimatyczne (susze, powodzie) oraz wysokie koszty energii i paliw, wynikające m.in. z konfliktów geopolitycznych.
Na początku marca rynki energii gwałtownie zareagowały na eskalację konfliktu na Bliskim Wschodzie. Ataki na infrastrukturę energetyczną i ryzyko zakłóceń transportu surowców przez Cieśninę Ormuz – która jest jednym z kluczowych szlaków dostaw gazu i ropy, wymusiły wstrzymanie zamówień. Ceny paliw poszybowały drastycznie w górę i nadal rosną. O dekoniunkturze w gospodarstwach rolnych pisaliśmy już pod koniec 2025 r.: Koniunktura w rolnictwie w czwartym kwartale
W chwili obecnej sytuację ekonomiczną rolników pogarszają gwałtowne wzrosty cen paliwa oraz nawozów, szczególnie dotkliwe w okresie wzmożonych wiosennych prac polowych. Nasza sonda powiatowa wykonana w dniu 10.03.2026 r. pokazała, że ceny oleju napędowego w hurcie wynoszą około 7,40 zł/l, a na stacjach benzynowych 7,60-7,90 zł/l. Zaczynają się pojawiać problemy z dostępnością paliwa, szczególnie w hurtowniach. Podobna sytuacja dotyczy nawozów. Rolnicy zgłaszają wzrost cen oraz problemy z dostępnością.
W związku z tą sytuacją Krajowa Rada Izb Rolniczych zaapelowała do Premiera Donalda Tuska o podjęcie natychmiastowych i zdecydowanych działań w odpowiedzi na alarmująco wysokie ceny paliw, w szczególności oleju napędowego. Szczegóły tego wystąpienia znajdziecie Państwo tutaj
To wszystko dzieje się w sytuacji bardzo niskich cen skupu zboża i jego dużych zapasów magazynowych. Przyszłość i dochody rolników są na dzień dzisiejszy bardzo niepewne i zagrożone dalszym rozwojem sytuacji na rynku, do którego dostęp jest coraz bardziej otwarty, co stwarza dodatkową presję na obniżki cen skupu.
Opracowanie:
Zespół ekonomiczny WIR
