Trzoda chlewna w Polsce pod presją. Mniej gospodarstw, większe stada i trudna walka o rentowność

Trzoda chlewna w Polsce pod presją. Mniej gospodarstw, większe stada i trudna walka o rentowność

Polski sektor trzody chlewnej wyraźnie się zmienia. Z rynku ubywa mniejszych gospodarstw, produkcja coraz mocniej koncentruje się w dużych, wyspecjalizowanych fermach, a hodowcy mierzą się z rosnącymi kosztami, ASF oraz coraz bardziej wymagającymi regulacjami. Choć pogłowie świń pozostaje na względnie stabilnym poziomie, dane pokazują systematyczny spadek liczby stad. Najbliższe lata mogą przynieść dalszą restrukturyzację branży, ograniczenie produkcji i kolejne wyzwania dla producentów wieprzowiny.

fot. wygenerowany przez AI

Postępuje koncentracja produkcji świń w Polsce

Choć obecnie nie obserwuje się fali formalnych bankructw wśród polskich producentów trzody chlewnej, sektor przechodzi intensywną restrukturyzację. Dane statystyczne pokazują, że między lipcem 2023 r. a czerwcem 2026 r. liczba stad świń spadła o ponad 22%, podczas gdy krajowa populacja trzody utrzymała się na względnie stabilnym poziomie. Oznacza to, że z rynku stopniowo znikają mniejsze gospodarstwa, a produkcja koncentruje się w większych, wyspecjalizowanych fermach. Średnia wielkość stada wzrosła w tym czasie ze 174 do 225 świń na gospodarstwo. W związku z utrzymującymi się problemami z rentownością oraz coraz większymi wymaganiami regulacyjnymi można spodziewać się dalszej koncentracji sektora i kolejnych zamknięć gospodarstw.

Produkcja trzody chlewnej może stopniowo maleć

W 2026 roku produkcja wieprzowiny w Polsce powinna pozostać względnie stabilna, ponieważ liczba ubojów nie wskazuje na gwałtowny spadek produkcji. Gorzej wyglądają jednak perspektywy średnioterminowe. Liczba gospodarstw nadal się zmniejsza, produkcja staje się coraz bardziej skoncentrowana, a branża zmaga się z afrykańskim pomorem świń (ASF), wysokimi kosztami, zaostrzającymi się regulacjami środowiskowymi oraz silnym uzależnieniem od importowanych prosiąt. W takich warunkach można oczekiwać stopniowego spadku produkcji o około 3-5% w ciągu najbliższych trzech do pięciu lat, o ile nie nastąpi znacząca poprawa produktywności loch, konkurencyjności gospodarstw lub warunków inwestycyjnych.

Europa również zmierza w kierunku niższej produkcji

Nie tylko Polska stoi przed wyzwaniami. W skali europejskiej produkcja trzody chlewnej prawdopodobnie nie spadnie gwałtownie w 2026 roku, jednak ogólny trend pozostaje spadkowy. W perspektywie trzech lat można oczekiwać zmniejszenia produkcji w Europie o około 2-3%. Największa presja może dotknąć kraje Europy północno-zachodniej. Częściowo spadki mogą zostać zrównoważone przez bardziej konkurencyjnych producentów, takich jak Hiszpania, gdzie wysoka produktywność i dalsze inwestycje sprzyjają utrzymaniu produkcji.

Hodowcy ponoszą straty

Obecne warunki rynkowe nie sprzyjają producentom trzody chlewnej. Według szacunków gospodarstwa zajmujące się tuczem świń tracą obecnie ponad 100 zł na każdym sprzedanym tuczniku. Również gospodarstwa utrzymujące lochy funkcjonują poniżej progu rentowności. Skala strat zależy od wielu czynników, w tym cen prosiąt, kosztów pasz oraz poziomu wydajności produkcyjnej. W wielu przypadkach oznacza to utrzymywanie działalności przy ujemnych marżach.

Poprawa rentowności możliwa w 2027 roku

Perspektywy finansowe sektora mogą zacząć się poprawiać wiosną 2027 roku. Głównym czynnikiem wspierającym rynek ma być dalszy spadek pogłowia świń w Europie, który ograniczy podaż i stworzy warunki do wzrostu cen producenta. Nie należy jednak oczekiwać gwałtownej poprawy sytuacji. Nawet przy wyższych cenach sprzedaży producenci będą musieli mierzyć się z rosnącymi kosztami związanymi z ochroną środowiska, dobrostanem zwierząt oraz spełnianiem wymogów regulacyjnych, co będzie ograniczać wzrost marż.

ASF i regulacje największym zagrożeniem dla branży

Na przyszłość sektora wpływają nie tylko klasyczne mechanizmy podaży i popytu. Kluczowe znaczenie mają również zagrożenia związane z ASF i koniecznością utrzymywania wysokich standardów bioasekuracji. Dodatkowym obciążeniem są coraz bardziej restrykcyjne regulacje środowiskowe i dotyczące dobrostanu zwierząt, wysokie koszty energii i pasz, bariery inwestycyjne, zależność od importu prosiąt oraz sytuacja w handlu międzynarodowym. Spośród wszystkich czynników to właśnie ryzyko związane z ASF oraz rosnące obciążenia regulacyjne mogą w największym stopniu kształtować przyszłość produkcji trzody chlewnej w Polsce.

Aleksander Dargiewicz, 
Prezes Zarządu Krajowego Związku Pracodawców Producentów Trzody Chlewnej POLPIG.

Materiał informacyjny

Timac Agro_wrzesień 26
Image
Wydawca
GONIEC PAŁUCKI
Małgorzata Brzykca
Adres
ul. Żytnia 4/18
88 - 400 Żnin